Kilka dni temu wróciłam z trzy dniowej wycieczki. Nie, nie było alkoholu, narkotyków etc. (jak to często w gimnazjum bywa), była kupa zabawy! :)
Na wycieczkę oprócz mojej
ukochanej klasy pojechała klasa sportowa (ładni panowie, z ładnymi twarzami), tu trzeba przyznać, takich wycieczek się nie odmawia. Stawkę podwyższyło to, że łazienka chłopców znajdywała się dokładnie naprzeciw pokoju mojego i moich koleżanek (na wycieczce było 11 dziewczyn?). Pierwszy dzień jest zawsze nudny, tym bardziej jeśli od Converse'ów robią ci odciski na małych palcach. Chodzenie po górach i zwiedzanie kościołów także nie należy do mojej ulubionej formy spędzania czasu. Ja po prostu wolę chodzić po muzeach i po brukowanych uliczkach miast. Marzenia miały się spełnić następnego dnia, Praga!
Praga jest jednym z moich pięciu miast w Europie, które chcę odwiedzić lub/i odwiedziłam:
- Londyn
- Kraków
- Praga
- Budapeszt
- Wiedeń.
Odwiedziłam już pierwsze 3, następne dwa mam w planach na te wakacje. Ale wracając do numeru 3. Jednym słowem:
PERFECTION !! Wielu z was może uważać, że miasto jest normalne, proste, a nawet nudne, ja podziwiam architekturę i detale z jakimi miasto zostało zbudowane. Każde małe rzeźbienie, wąską uliczkę i małe malowidła oglądam z wielkim zaciekawieniem. Tak już jestem. Chodzenie po muzeach jest bardziej interesujące niż leżenie "plackiem" na plaży. Jeśli dodamy do tego świetne towarzystwo, zabawa gwarantowana!
Zakładam, że niewiele osób lubi historię, ale wiem, ze zależy to tylko od nauczyciela. Mój, pan eL jest najlepszy na świecie, dlatego wycieczka z nim była genialnym pomysłem. Można z nim pogadać o wszystkim i o niczym, a to bardzo ważne.
OK, na koniec daje wam jeszcze kilka zdjęć z Pragi i trzeciego dnia: Kłodzka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz