niedziela, 10 czerwca 2012

Wycieczka w góry i nie tylko !

      Kilka dni temu wróciłam z trzy dniowej wycieczki. Nie, nie było alkoholu, narkotyków etc. (jak to często w gimnazjum bywa), była kupa zabawy! :)
     Na wycieczkę oprócz mojej ukochanej klasy pojechała klasa sportowa (ładni panowie, z ładnymi twarzami), tu trzeba przyznać, takich wycieczek się nie odmawia. Stawkę podwyższyło to, że łazienka chłopców znajdywała się dokładnie naprzeciw pokoju mojego i moich koleżanek (na wycieczce było 11 dziewczyn?). Pierwszy dzień jest zawsze nudny, tym bardziej jeśli od Converse'ów robią ci odciski na małych palcach. Chodzenie po górach i zwiedzanie kościołów także nie należy do mojej ulubionej formy spędzania czasu. Ja po prostu wolę chodzić po muzeach i po brukowanych uliczkach miast. Marzenia miały się spełnić następnego dnia, Praga!



      Praga jest jednym z moich pięciu miast w Europie, które chcę odwiedzić lub/i odwiedziłam:
  1. Londyn 
  2. Kraków
  3. Praga
  4. Budapeszt
  5. Wiedeń.
Odwiedziłam już pierwsze 3, następne dwa mam w planach na te wakacje. Ale wracając do numeru 3. Jednym słowem: PERFECTION !! Wielu z was może uważać, że miasto jest normalne, proste, a nawet nudne, ja podziwiam architekturę i detale z jakimi miasto zostało zbudowane. Każde małe rzeźbienie, wąską uliczkę i małe malowidła oglądam z wielkim zaciekawieniem. Tak już jestem. Chodzenie po muzeach jest bardziej interesujące niż leżenie "plackiem" na plaży. Jeśli dodamy do tego świetne towarzystwo, zabawa gwarantowana!
     Zakładam, że niewiele osób lubi historię, ale wiem, ze zależy to tylko od nauczyciela. Mój, pan eL jest najlepszy na świecie, dlatego wycieczka z nim była genialnym pomysłem. Można z nim pogadać o wszystkim i o niczym, a to bardzo ważne.

      OK, na koniec daje wam jeszcze kilka zdjęć z Pragi i trzeciego dnia: Kłodzka.






























piątek, 20 kwietnia 2012

Wszyscy je znamy...

      W każdej szkole są "te" dziewczyny. Znają je wszyscy, ale one znają tylko tych "wybranych". Ja niestety lub na szczęście nie należę do nich. U mnie w szkole oczywiście są także te dziewczyny. Rodzice kupują im Converse'y, najnowsze modele ciuchów, Iphone'y itd. Czasem jest mi ich szkoda, wszyscy gadają o nich jak o puszczalskich dziwkach bez ambicji. Jeśli nie macie tego zjawiska w szkole, to jeśli kiedykolwiek oglądaliście "Mean Girls" to znacie je.

     Oto 10 przykazań w odnalezieniu tego zjawiska:


  • W szkole chodzą z "najlepszymi" chłopakami;
  • Kolegują się z bogatymi dziewczynami;
  • Zna je połowa twojego miasta (jak nie całe);
  • Uznają innych za śmieci;
  • Kiedy idą wszyscy się obracają;
  • Sądzą, że nie ma nikogo ważniejszego od nich;
  • (czasami) Mają służących;
  • Uprawiają jakikolwiek sport, tylko,żeby ktoś o nich pamiętał;
  • Mają 2916 znajomych na facebook'u;
  • Ich postyi zdjęcia lubi 1629 osób.
      Ale proszę was, nie traćmy nadziei, prawdziwa przyjaźń istnieje. Trudniej ją znaleźć, ale na pewno gdzieś się chowa. 

Przepraszam, za przerwę, ale moje "życie" trochę szaleje :)
Polecam wam również wspomniany wcześniej film. 
Miłego weekend'u
xoxo P

    środa, 7 marca 2012

    Wolę

    Miałam poważny problem z wymyśleniem tematu następnego posta. W końcu jednak mnie olśniło! Chcę wam pokazać jaka jestem. Proszę bardzo:


    Wolę Foster The People niż One Direction
    Wolę Adele niż Lady Gagę
    Wolę płakać niż się śmiać
    Wolę czarny niż biały
    Wolę kawę niż herbatę
    Wolę ciastko niż tort
    Wolę krążek hokejowy niż piłkę do siatkówki
    Wolę przyjaźń niż miłość
    Wolę koty niż psy
    Wolę czerwonych niż niebieskich na lodzie
    Wolę ryż niż ziemniaki
    Wolę swój pokój niż centrum handlowe
    Wolę Monikę Brodkę niż Dodę 
    Wolę ciemność niż jasność
    Wolę samotność niż wielu znajomych
    Wolę naturalny niż plastikowy świat
    Wolę True Blood niż Pamiętniki Wampirów
    Wolę Harry'ego Pottera niż Gwiezdne Wojny
    Wolę sałatki niż hamburgery z Mc
    Wolę Nowy Jork niż moje miasto
    Wolę szczerość niż zakłamanie
    Wolę Air Max'y niż zwykłe Nike
    Wolę niepodległość niż zależność od kogoś
    Wolę ciszę niż rozgadany tłum
    Wolę wykrzyczeć swoje problemy niż je chować
    Wolę wolność.


    Hej!! Pamiętajcie, że zawsze jest jakiś wybór. Lepszy lub gorszy, ale zawsze jest. :) Musicie wierzyć w siebie i w swoje wybory!
    Postaram się was nie zaniedbywać. P 



    sobota, 25 lutego 2012

    Początek Końca

    Najtrudniej jest mówić o sobie.
     Przynajmniej tak słyszałam. Myślę, że trudno jest zacząć, później idzie już z górki. Właśnie teraz jestem w tym położeniu. Powiedzieć kim jestem, czy może raczej nie. Obstawiam raczej drugą opcje, bardziej bezpieczna.
    Wielu z was pomyśli pewnie, że jestem kolejną małolatą niewiedzącą nic o życiu, przyjaciołach i imprezach. Może i tak jest, ale z pewnością to mi nie przeszkadza. Wszyscy moi znajomi przyzwyczaili się do mojego trudnego charakteru: pyskata, mająca swoje zdanie, odważna, rozgadana i cholernie zazdrosna nastolatka. Z pewnością dlatego dziewczyny mnie nie lubią, bo potrafię powiedzieć to o czym myślę. Większość moich znajomych to chłopcy, ewentualnie kilka starszych dziewczyn. Zawsze lubiłam rozmawiać z kimś starszym, to dawało mi poczucie rozmowy z kimś o wiele bardziej inteligentnym od moich znajomych.  Może dlatego krytykuje wszystko co zobaczę, czy usłyszę. 
    Często zamykam się w moim małym świecie z dala od ludzi, którzy mnie krzywdzą. Z moim wyglądem to rzecz normalna. Ostatnio usłyszałam " Patrz, wygląda jak Adele". Może z jednej strony to komplement, bo w końcu to jedna z najlepszych wokalistek, ale mimo to, trochę zabolało. Więc czasem zastanówcie się co mówicie, żeby kogoś nie skrzywdzić.
    Na dziś to już koniec.
     Do usłyszenia następnym razem P